Jego Ekscelencja
Arcybiskup Metropolita warszawski
Właściciel archidiecezjalnego głosu
Radia Święty Józef
Kazimierz Nycz
Czcigodny Ks. Arcybiskupie,
Piszę jako słuchacz Radia Święty Józef (RJ) od 4 lat. Myślę, że w tym co napiszę nie jestem osamotniony. Piszę natomiast w swoim własnym imieniu, ponieważ moja droga z Chrystusem poprzez RJ jest bardzo osobista.
Radio Józef jest dla mnie bardzo ważną częścią życia, z nim związane jest moje nawrócenie i powrót na łono Chrystusa.
Kiedy w okresie ?ciemności duszy? i odwrotu od Pana Boga szukałem po omacku jakiejś liny ratunkowej, przeszukując fale radiowe natknąłem się na Katechizm Poręczny ks. Piotra Pawlukiewicza. Dzięki temu zacząłem wracać? to był początek. Zawsze kiedy miałem wolna chwilę włączałem RJ (o każdej porze, a nie tylko po 14.56) zwłaszcza jednak po obudzeniu się i trafiałem na audycje w których Bóg mówił do mnie. Mówił głosem zapraszanych księży, gości, Słowem Świętym, Ewangeliarzem, komentarzami.
Dziś nie wyobrażam sobie kim byłbym gdyby nie wpływ na moją postawę zawodową i wobec rzeczywistości ? Pana Roberta Tekielego, różańca z Pawłem Krzemińskim, bez Katechizmu Poręcznego i forum ?ZATOKA? księdza Pawlukiewicza, bez pełnych energii audycji Miry Jankowskiej. Bez zachęty do muzyki chrześcijańskiej, o Błażeja Matusiaka. Z tym radiem związany jest także mój profesor filozofii ks.dr. hab. Tomasz Stępień ? który daje komentarze do Pisma Świętego. Męskiemu sercu bliskim ?porankom z zacięciem?. Wszystkie te audycje mówią mi co innego o Bogu, przedstawiają Go z coraz piękniejszej i bogatszej strony, bez napuszonego tonu, ale tak ?po prostu? ? blisko memu sercu. Nawet muzyka, która chwali Boga na 96,5 MHz porusza serce mocniej.
Drogi Ks. Arcybiskupie, to Radio jest dla mnie czymś więcej niż rozrywką, nawet czymś więcej niż słowem Kościoła Jest sposobem na to, abym mógł go słuchać Boga zawsze, kiedy chce do mnie przemówić. Z niego 24 h na dobę mogę dowiedzieć się, co aktualnie jest ważne, w moim życiu i wracać, wracać, wracać? To radio to społeczność ludzi, wiernych, słuchaczy. To wspólnoty, ruchy, wydarzenia, którym RJ patronuje. To przyczółek niewyobrażalnego DOBRA pośród medialnej, hałaśliwej (przepraszam za okkeślenie) szmiry. To medium jest zbyt cenne, by można się z nim rozstawiać.
Wiadomości w RJ nie są ?sensacyjkami?, muzyka nie jest ?umpa, umpa?, audycje nie są 5-cio minutowe i płytkie, goście nie są przypadkowi, nie ma plotek ani działu ?z życia gwiad Hollywood?. Dziękuję Bogu, że jest RJ, że nasza archidiecezja ma takie potężne medium, taka siłę w ludziach.
Piszę, bo jestem zatroskany informacją o fuzji z grupą EUROZET (radio Plus, ale nie tylko ,bo ten właściciel ma także ANTYradio). Obawiam się, że oddając część częstotliwości narażamy się na zlaicyzowanie radia, na jego spłycenie, zbytnie skomercjalizowanie i w konsekwencji, prędzej lub później ? kolejne ustępstwa godzinowe i programowe na rzecz Eurozetu.
Najjaśniejszy Ks. Kazimierzu. To Radio ma moc! Ono ma ducha!, Ducha Świętego, atmosferę, wiernych słuchaczy, społeczność ludzi, wiernych, za których nie można decydować. Nie można odbierać nawet połowy z tego dzieła w ręce wszechobecnej komercji. Skoro radio ma problemy finansowe, to może teraz skoro już zostało to głośno powiedziane, ze jeżeli fundusze się nie znajdą, to sprzedamy radio ? wierni podejmą finansowanie radia. Ja się zobowiązuje płacić comiesięczny abonament. Może jakaś fundacja, może szersze projekty zarabiające na radio tj widowiska medialne z udziałem sponsorów. Kościół chętnie korzysta z ofiarności, dlaczego Radio musi się odsprzedać, aby się utrzymać.
Ale nie wolno podejmować takiej decyzji bez wysłuchania jej słuchaczy, a więc ludzi, a więc wiernych ks. Arcybiskupa , Jego owieczek. Tłumaczenie Dyrekcji Radia, że trzeba mieć perspektywę ?pobożną? nic nie wyjaśnia. W oświadczeniu Dyrekcji Radia było bardzo wiele znaków zapytania, tak naprawdę chyba nie zdają sobie sprawy ?jak to będzie? (słowa ks. Marcina). Nie można tak ?po cichu?. RJ to nie jedna osoba, ani nawet kilkanaście, to całą archidiecezja, dlatego niech Ks. Arcybiskup pozwoli wziąć za RJ współodpowiedzialność (modlitewnego wsparcia, finansowania, wpływania reklamę i propagowanie Radia) słuchaczom.
Ufam temu radiu, póki jest własnością Archidiecezji. Ufam, że jest zgodne z nauczaniem Kościoła. Współwłaściciel ?Antyradia?, mojż zaufanie do RJ osłabić, przypuszczam, że nie tylko moje. Jaką będziemy mieli pewność, że program i treści głoszone w paśmie jednym i drugim nie były ?uzgodnione? w umowie.
Powróciłem na łono Chrystusa dzięki RJ, jest dla mnie bardzo ważne. To radio ma radość, entuzjazm i jest pozbawione mentalności pragmatycznej tego świata. To się czuje. Nie chcę, żeby RJ straciło nawet minutę, a co dopiero poranne i wczesnopopołudniowe pasmo. Brewiarz zaczynamy Jutrznią,. Nie można jej wycinać. Podobnie jak nie można ?wycinać? porannego różańca, modlitw o dobry boży dzień, zanoszonych przez fale eteru, nie można zabierać modlitwy ?Anioł Pański? z JP2. Nie chcę także dopuścić myśli, że RJ straciłoby możliwość pełnego wpływania na swój program.
Na koniec chciałem napisać, że bardzo zależy mi na tym, aby Kościół nie ?rozcieńczał? i nie oddawał takiego wielkiego, silnego i pięknego narzędzia przemawiania do swoich wiernych, jakim jest pełne pasmo na własnej częstotliwości. Warszawa potrzebuje głosu wszystkich pracowników, kapłanów, słuchaczy i Pana Boga ? właśnie poprzez Radio Józef. Bezpieczeństwo nie jest najważniejsze (jak mówił w oświadczeniu ks. Dyrektor RJ), najważniejsza Jest Prawda, oświetlona światłem rozumu oraz Dobro. Dobro wspólnoty RJ, w której mieszka Chrystus.
Proszę, niech Ks. Arcybiskup dzięki łasce i napełniony darem Ducha Świętego, podejmie mądrą i dobrą decyzję
Z wyrazami najgłębszego szacunku.
Tomasz Kondej