Niedawno dowiedziałam się o zmianach dot. Radia Jozef. Wiem, że już zostały podjęte jakieś kroki, ale chciałabym podzielić się swoim zdaniem.
Mam nadzieję, że Ks. Abp Nycz jest świadomy co te radio znaczy dla ludzi w Warszawie, ale i przez internet w całym świecie.
Ośmielę się zauważyć, że nie ma w Polsce drugiego takiego radia:
- wykonuje ono ogromna pracę ewagelizacyjną,
- nie ma drugiego radia, które kierowało by swoje audycje do wszystkich grup wiekowych,
- szczególnie młodzi ludzie, którzy często stoją przed wielkimi wyborami, znajdują wskazówki w tym radiu,
- radio te nadaje właściwie tylko muzykę tzw. chrzescijańską - np. radio Warszawa, które uważam za dość dobre, niestety nadaje przede wszystkim muzykę popularną (jeśli chodzi o muzykę, radio Józef też jest chyba jedynym takim radiem),
- audycje i programy poruszają sprawy z różnych dziedzin naszego życia: wiara, rodzina, zdrowie, prawo, kultura, ale wszystkie te informacje są mądre i oparte na Bogu
- osoby pracujące w radio cechują się wielkim profesjonalizmem i doświadczeniem nabytym w tym radiu,
- wiele inicjatyw podejmowanych poza radiem miało swoją inspirację w radiu.
- itd, itd ….
Słucham go od kilku lat jako jedynego radia (jak również moja rodzina) i mogę powiedzieć, że miało ono ogromny wpływ na nasze życie. Osobiście znam dwie osoby, które wychowywały się w rodzinach ateistycznych i nigdy nie słyszały o Bogu. W okresie, gdy zaczęły w swoim życiu coś zmieniać, nie miały w swoim otoczeniu nikogo, kto by im o Bogu opowiedział. Przez przypadek usłyszały o Radiu i poprzez nie dotarły do róznych ludzi, którzy ich poprowadzili do Boga. Teraz są w naszej wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym i uwielbiają Boga w cudach przemiany swego życia.
Taki ludzi jest bardzo dużo, a to są krańcowe sytuacje. Jest cała rzesza ludzi, którym to Radio (tak jak mnie) pomogło przmienić swoje życie.
Radio to trudno nazwać po prostu medium - to jest miejsce ewangelizacji, gdzie Bóg działa z wielką mocą. Wystarczy poczytać forum lub posłuchać słuchaczy.
Wiem, ze borykało się zawsze z problemami finansowymi, ale nikt nigdy nie wpadł na pomoc, aby przeznaczyć choć jedną niedzielę w roku na wpływy z tac parafialnych, tak jak to jest zbierane na KUL i seminarium. Skoro jest to radio diecezji, więc chyba byłoby to jak najbardziej na miejscu. To są wbrew powodów duże pieniadze, bo mnóstwo katolików w Warszawie i okolicy słucha tego radia, a ten sposób dla wielu byłby prostszy niż pójście na pocztę.
Ks. Abp podejrzewam, że wcześniej nie miał okazji zetknąć się z tym radiem, a i teraz w Warszawie pewnie jest bardzo zapracowany i ma niewiele czasu - proszę więc księży warszawiaków i inne osoby z grona ks. abpa o przedstawienie tej sprawy jako naprawdę BARDZO WAŻNEJ.
Pan Jezus uczył nas, że z szatanem się nie dyskutuje. Może i radio Plus sztanem nie jest, ale jeżeli zaczyna się iść na jakieś ustępstwa, to niestety zawsze źle się kończy.
Wiem, że to radio diecezjalne, ale ośmielę się stwierdzić, że ponieważ radio to nie tylko studio na Łazienkowskiej i pracujący tam ludzie, ale również wszyscy słuchacze - dobrze byłoby się z tymi ludzmi liczyć. Do tej pory tak było, że byliśmy informowani o kłopotach finansowych radia, szkoda, że tym razem tak nie było, może udałoby się ten problem rozwiązać inaczej.
Polecam tę sprawę i wszystkich ludzi, którzy będą podejmować jakieś decyzje Panu Bogu, i ufam, że Jego wolą będzie ocalić to Radio.
Szczęść Boże,